| Nie ma mocnych na kierowców Radar w oczach |
| nasz region | |||
| Wpisany przez kowalpp | |||
| poniedziałek, 11 maja 2009 21:26 | |||
![]() Kołbacz. Wyładowane po brzegi tiry pędzą przez Kołbacz (gmina Stare Czarnowo). Mieszkańcy drżą przede wszystkim o los dzieci przechodzących przez drogę. Co za to policja? Nic.
Na drodze w Kołbaczu jest bardzo niebezpiecznie. Zmierzające do Kobylanki ciężarówki pędza niczym do pożaru, nie zważając na ograniczenie prędkości. - Przez naszą miejscowość jeżdżą tiry do Kobylanki i Gardna. Żaden z kierowców nie zwraca uwagi, że przy wjeździe jest znak ograniczający do 40 km/h. Przy łuku drogi jest przejście dla pieszych, ale przechodzenie w tym miejscu jest bardzo ryzykowne. Mój mąż jest kierowcą i nieraz zwraca uwagę, że ciężarówki przejeżdżają przez Kołbacz z prędkością 80 km/h, a nawet i szybciej - mówi Stanisława Kopczyńska, sołtys Kołbacza. O interwencję w tej sprawie poprosiła policjantów ze Starego Czarnowa, ale ci nie mają radaru, więc nie będą dyscyplinować piratów drogowych. - Jak zobaczę taka sytuację to zadzwonię do pani sołtys, żeby wyszła i wzrokiem zmierzyła z jaka prędkością jechał pojazd - powiedział Mirosław Łuszczewski, kierownik rewiru dzielnicowych w Starym Czarnowie. Pani sołtys poczuła się urażona arogancja policjanta i pyta za naszym pośrednictwem, dlaczego mieszkańcy Kołbacza nie mogą czuć się bezpiecznie? zastanawia się tez, czy strażnikowi porządku nie zabrakło odrobiny pokory... Kurier Szczeciński (ama)
|
|
|