Skip to content
You are here:
Z obiektywem po gminie
nasze teksty
Wpisany przez kowalpp   
czwartek, 11 czerwca 2009 08:04
                                                W naszej gminie ostatnio dzieje się wiele ciekawych rzeczy, które nam mieszkańcom mają przynajmniej teoretycznie ułatwić życie. Postanowiłem niektóre zdarzenia utrwalić na zdjęciach. Zapewne będziecie ciekawi co nasz wójt Marek Woś robi w zakresie ochrony środowiska, gospodarki komunalnej i dróg gminnych.      Sesję zdjęciową rozpocząłem od miejscowości Dębina. Jadąc nowo wybudowaną drogą z Dębiny do Starego Czarnowa, na samym jej początku jest ciekawy widok: na obrzeżach wsi zalegają ogromne hałdy śmieci, na pierwszy rzut oka widać, że to świeżo przywiezione odpady, można domniemać że śmieci pochodzą począwszy od gospodarstw domowych a kończąc na firmach budowlanych. Ochrona środowiska będzie musiała się pośpieszyć, bo zapewne zostaną zepchnięte i nie będą widoczne. Zastanawiam się dlaczego urzędnicy nie przyjrzeli się śmieciom z bliska i na ich podstawie spróbowali ustalić śmieciarza lub śmieciarzy. A w śmieciach potrafi być wiele ciekawych rzeczy dzięki którym można poznać kto jest ich właścicielem.
    Jadąc dalej drogą w kierunku Starego Czarnowa nie trudno zauważyć że jest kopany rów. Długość rowu ok 200 metrów, głęboki na ok 70-100 cm a od nawierzchni drogi w odległości ok 2 m. Kierowcy muszą uważać, głęboki rów zagraża niebezpieczeństwu. Sama droga ma dopiero niecałe dwa lata, a już jest poprawiana. Czyżby źle wykorytowano i zagęszczono podkład pod nawierzchnie asfaltową?
    Ulica Świętego Floriana w Starym Czarnowie jest remontowana, będzie miała nową nawierzchnię asfaltową. Do urzędu będziemy przyjeżdżać bez obawy że urwiemy koło w samochodzie, po dziurach pozostaną wspomnienia.
    Gmina jest właścicielem budynku po byłej szkole w Starym Czarnowie. Mieszkają tam trzy rodziny,a ich potrzeby są skromne. Prosili wójta o remont dachu, napisali prośbę a pismo w gminie zaginęło? Na zdjęciach widać jakie tam czyhają niebezpieczeństwa; dachówki lecą, tynk odpada, konary drzew spadają na budynek oraz pozostałości po klasie chemicznej. 
    Rodzice muszą być świadomi że dzieci korzystają z placu zabaw który jest w sąsiedztwie budynku. Tu trzeba wspomnieć o słabo zabezpieczonej studzience od szamba które jest na terenie placu zabaw. 
Wójt Marek Woś jest wójtem trzecią kadencję, dziwi mnie fakt że dopuścił się rażącej niegospodarności, nie dba o majątek gminny ani o ich mieszkańców. Jako jeden z wielu przykładów jest niszczejące pianino które stoi bezpańsko w tym budynku po szkole i niszczeje. Jeszcze niedawno była tutaj bibloteka - wójt o książki zadbał, mają nowe pomieszczenie  w urzędzie gminy. O lokatorach po byłej szkole zapomniał.

Zapraszam do galerii zdjęć. 
 

losowe zdjecie

No images

statystyka